BŁYSKOTKI
Po tym, jak pod koniec zimy ściągnęłam z okna moją gwiazdę i pomarańcze, bardzo brakowała mi jakiejś ozdoby. Wpadłam na szalony pomysł i w sklepie z artykułami do robienia biżuterii kupiłam szklane koraliki. Nie miałam konkretnego planu, po prostu wybrałam to, co akurat było w promocji.
Połowa łańcuchów składa się z okrągłych koralików a resztę stanowią takie kanciaste koraliki różnej wielkości:
Koraliki nawlekałam na przezroczystą żyłkę i upinałam na kanapie, żeby było mi łatwiej pracować.
Po nawleczeniu wszystkich koralików, zaczęłam wiązać je ze sobą, żeby nadać im ostateczną formę.
Gotowe koraliki zawiesiłam na oknie:
Teraz co rano słońce prześwieca przez koraliki tak, że wyglądają jak okruchy tęczy. Szkoda, że nie da się uchwycić pełnego efektu na zdjęciu.
Kiedy promienia słońca padają pod odpowiednim kątem, odbijają się od kanciastych koralików, rzucając dookoła tęczowe błyski:
Cały spektakl trwa tylko kilka godzin, bo potem słońce chowa się za blokiem...
Co myślicie o moim okiennym ozdobniku?

















Genialny pomysł...niby taka mała rzecz a cieszy oko... gratuluję pomysłów. Pozdrawiam serdecznie Małgośka 🙂.
OdpowiedzUsuńTeraz co rano pierwsze co robię, to odsłaniam zasłony i sprawdzam czy jest słonko i rozświetla moje koraliki. Cieszę się jak dziecko każdym okruchem tęczy.
UsuńŚwietny pomysł, trzeba mieć wyobraźnię i cierpliwość ale efekt super :) Pozdrawiam Krystyna
OdpowiedzUsuńKusi mnie, żeby jeszcze rozbudować moją koralikową instalację :)
UsuńPiękne.
OdpowiedzUsuńDziękuję!
Usuń