SUKIENKA DONNY
Wpis ten dedykuję Pimposzce, która zachęciła mnie do uszycia tej sukienki. Inspiracją było Donny Shirt, koszula którą uszyłam kilka tygodni temu (klik).
Jako materiał docelowy wybrałam wzorzystą bawełnę z Fabricshop. Już kiedyś pisałam o tym materiale. Jest miękki, lejący, dość elastyczny i ładnie się układa. Niestety jest też delikatny, podatny na przetarcia i zaciągnięcia. Nie znosi prucia.
Górę sukienki uszyłam ze skróconego wykroju na koszulę:
Najbardziej stresowałam się spasowaniem wzoru z przodu, ale chyba nie wyszło najgorzej:
Wykrój na dół pożyczyłam z sukienki Timbre: (klik) a na kieszenie z sukienki Melody: (klik).
Nie jestem do końca zadowolona z marszczenia w pasie. Niestety użyłam tylko jednej nitki, ponieważ jej wyprucie zostawia ślad na materiale, fałdki więc nie układają się zbyt równomiernie. Na szczęście są w większości zasłonięte paskiem:
Szycie zajęło mi 3 dni, co w moim przypadku uważam za niezłe osiągnięcie. Niestety nie odbyło się bez małego dramatu, zagiął mi się czubeczek od igły i zanim zauważyłam materiał został zaciągnięty na wysokości wlotu jednej z kieszeni. Na szczęście na tyle (jak widać na zdjęciu materiał z lewej strony jest biały i jeśli chociaż odrobinę się zaciągnie, biały kolor przebija na prawą stronę. Po pruciu zostają też białe kropeczki).
Gotowa kieca:
Muszę przyznać że sukienka jest bardzo wygodna, mam w niej dużą swobodę ruchu. Ładnie się układa.
Chciałabym ją założyć na wesele we wrześniu. Co myślicie o tym pomyśle?






















Komentarze
Prześlij komentarz